Starsza siostra często czytała Lunie najróżniejsze bajki, a czasami prawdziwe historie. Luna marzyła o odnalezieniu swojego talentu jednak narazie nic nie odkryła.
-Siostro, a jaki jest mój talent - pytała się każdego wieczoru.
-Nie wiem. Musisz sama go odkryć - odpowiadała - Nie jest to łatwe, ale na pewno ci się uda.
-A czy są jakieś kucyki bez znaczków?
-Każdy ma jakiś talent, ale czasami musi długo czekać, aż go odkryje.
Luna bardzo lubiła słuchać opowieści siostry. Szczególnie opowieść o kucyku który nie mógł odkryć swojego talentu. Nie umiała sobie wyobrazić że jeden kucyk przez rok szukał tego w czym jest dobry.
Nadszedł kolejny dzień, a raczej ranek. Luna otworzyła oczy i spojrzała przez okno. Celestia podnosiła słońca jak każdego ranka. "Jasne! A może ja umiem podnieść księżyc? Przecież siostra mówi że jestem uskrzona kolorami nocy" - pomyślała po czym opowiedziała siostrze to co ma zamiar dziś zrobić. Wieczorem wyszła z Celestią na taras.
-Dalej dasz radę - dopingowała ją siostra.
Luna wzniosła się w powietrze i podnosiła... Księżyc. To było niesamowite! Czuła się taka wolna. Zeszła na ziemię po czym spojrzała czy ma znaczek, ale go nie było.
-Widzisz Celestio?! Miałam dobry pomysł i nic! Nie mam swojego talentu - krzyczała.
-Ależ udało ci się. Nikt nie potrafi podnieść księżyca - wytłumaczyła siostra.
-Ale tak czy siak znaczka nie mam!
Gdy tak kłóciła się z siostrą nagle pojawił się jej... Znaczek. Księżyc na nocnym niebie.
-Siostrzyczko spójrz lepiej jeszcze raz bo chyba coś ci się pojawiło.
Po usłyszeniu tych słów Luna jeszcze raz spojrzała i zobaczyła swój talent.
-Jupii! Mam znaczek! Mam znaczek! Jupii! Jupii! Jupii! Przepraszam za tą awanturę.
-Nic się nie stało. Ja też miałam problem ze znalezieniem swojego.
Luna tak się cieszyła że nie słuchała co mówi siostra. Celestia uśmiechnęła się i poszła spać...
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz