piątek, 21 grudnia 2012
Rozdział 2 - Nowy przyjaciel - Nowy Wróg Cz. 1
Luna wędrowała z Celestią po górach. Bardzo lubiły to robić. Jednak tym razem zagalopowały się. Wleciały na sam szczyt Kryształowej Góry i weszły do jej krateru gdzie znajdują się najpiękniejsze kryształy. Chciały je zabrać, ale gdy Celestia dotknęła jednego z nich w ich odbiciu pojawiła się straszna i wroga twarz. Od razu odskoczyła i pobiegła do siostry. Twarz odbijała się we wszystkich kryształach. Nagle zniknęła, a siostry usłyszały płacz. Poszły za jeden kryształów. Ujrzały tam... Małego Draconequus'a. Płakał.
-Czemu płaczesz - zapytała troskliwie Celestia.
-Te kryształy pokazują przyszłość. Mówią ze stanę się zły. Strasznie zły - odpowiedział po czym zaczął dalej płakać.
-Spokojnie. Pomożemy ci. Na pewno nie będziesz zły.
-Ale wy nic nie rozumiecie. Te kryształy się nie mylą...
-No to sprawimy że chociaż te dni będą przyjemne. A jak ci na imię?
-Discord - powiedział po czym otarł łzy z twarzy.
-Ja jestem Celestia, a to jest Luna - powiedziała wskazując na swoją siostrę.
Discord wstał i zaczął się cieszyć przez co zaczął padać czekoladowy deszcz z chmurek z waty cukrowej. Najwyraźniej nigdy nikogo nie poznał.
Koniec Cz. 1 CDN...
czwartek, 20 grudnia 2012
Rozdział 1 - Przebudzenie Talentu
Starsza siostra często czytała Lunie najróżniejsze bajki, a czasami prawdziwe historie. Luna marzyła o odnalezieniu swojego talentu jednak narazie nic nie odkryła.
-Siostro, a jaki jest mój talent - pytała się każdego wieczoru.
-Nie wiem. Musisz sama go odkryć - odpowiadała - Nie jest to łatwe, ale na pewno ci się uda.
-A czy są jakieś kucyki bez znaczków?
-Każdy ma jakiś talent, ale czasami musi długo czekać, aż go odkryje.
Luna bardzo lubiła słuchać opowieści siostry. Szczególnie opowieść o kucyku który nie mógł odkryć swojego talentu. Nie umiała sobie wyobrazić że jeden kucyk przez rok szukał tego w czym jest dobry.
Nadszedł kolejny dzień, a raczej ranek. Luna otworzyła oczy i spojrzała przez okno. Celestia podnosiła słońca jak każdego ranka. "Jasne! A może ja umiem podnieść księżyc? Przecież siostra mówi że jestem uskrzona kolorami nocy" - pomyślała po czym opowiedziała siostrze to co ma zamiar dziś zrobić. Wieczorem wyszła z Celestią na taras.
-Dalej dasz radę - dopingowała ją siostra.
Luna wzniosła się w powietrze i podnosiła... Księżyc. To było niesamowite! Czuła się taka wolna. Zeszła na ziemię po czym spojrzała czy ma znaczek, ale go nie było.
-Widzisz Celestio?! Miałam dobry pomysł i nic! Nie mam swojego talentu - krzyczała.
-Ależ udało ci się. Nikt nie potrafi podnieść księżyca - wytłumaczyła siostra.
-Ale tak czy siak znaczka nie mam!
Gdy tak kłóciła się z siostrą nagle pojawił się jej... Znaczek. Księżyc na nocnym niebie.
-Siostrzyczko spójrz lepiej jeszcze raz bo chyba coś ci się pojawiło.
Po usłyszeniu tych słów Luna jeszcze raz spojrzała i zobaczyła swój talent.
-Jupii! Mam znaczek! Mam znaczek! Jupii! Jupii! Jupii! Przepraszam za tą awanturę.
-Nic się nie stało. Ja też miałam problem ze znalezieniem swojego.
Luna tak się cieszyła że nie słuchała co mówi siostra. Celestia uśmiechnęła się i poszła spać...
-Siostro, a jaki jest mój talent - pytała się każdego wieczoru.
-Nie wiem. Musisz sama go odkryć - odpowiadała - Nie jest to łatwe, ale na pewno ci się uda.
-A czy są jakieś kucyki bez znaczków?
-Każdy ma jakiś talent, ale czasami musi długo czekać, aż go odkryje.
Luna bardzo lubiła słuchać opowieści siostry. Szczególnie opowieść o kucyku który nie mógł odkryć swojego talentu. Nie umiała sobie wyobrazić że jeden kucyk przez rok szukał tego w czym jest dobry.
Nadszedł kolejny dzień, a raczej ranek. Luna otworzyła oczy i spojrzała przez okno. Celestia podnosiła słońca jak każdego ranka. "Jasne! A może ja umiem podnieść księżyc? Przecież siostra mówi że jestem uskrzona kolorami nocy" - pomyślała po czym opowiedziała siostrze to co ma zamiar dziś zrobić. Wieczorem wyszła z Celestią na taras.
-Dalej dasz radę - dopingowała ją siostra.
Luna wzniosła się w powietrze i podnosiła... Księżyc. To było niesamowite! Czuła się taka wolna. Zeszła na ziemię po czym spojrzała czy ma znaczek, ale go nie było.
-Widzisz Celestio?! Miałam dobry pomysł i nic! Nie mam swojego talentu - krzyczała.
-Ależ udało ci się. Nikt nie potrafi podnieść księżyca - wytłumaczyła siostra.
-Ale tak czy siak znaczka nie mam!
Gdy tak kłóciła się z siostrą nagle pojawił się jej... Znaczek. Księżyc na nocnym niebie.
-Siostrzyczko spójrz lepiej jeszcze raz bo chyba coś ci się pojawiło.
Po usłyszeniu tych słów Luna jeszcze raz spojrzała i zobaczyła swój talent.
-Jupii! Mam znaczek! Mam znaczek! Jupii! Jupii! Jupii! Przepraszam za tą awanturę.
-Nic się nie stało. Ja też miałam problem ze znalezieniem swojego.
Luna tak się cieszyła że nie słuchała co mówi siostra. Celestia uśmiechnęła się i poszła spać...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
.png)

.jpg)
